NEA KAMENI – SPACER PO WULKANIE

NEA KAMENI widziana z Thiry

Jeśli dotarłeś już na Santorini to nie ma opcji, aby nie dotrzeć na NEA KAMENI. Santoryn (Santorini) było niegdyś nie tylko okrągłą wyspą. Było przede wszystkim wyspą wulkaniczną, a w wyniku wielokrotnych erupcji wulkanu ukształtował się dzisiejszy jej charakter. Mamy więc takie wyspy jak: Santorini, Thirasia, Palia Kameni oraz Nea Kameni, gdzie możecie podziwiać jeden z trzynastu europejskich wulkanów, a jeśli odrzucić wulkany islandzkie oraz azorskie, to niewiele już zostanie… Tak naprawdę tylko Włochy z Etną, Vesuvio i Stromboli.

Wyprawa na Nea Kameni była częścią naszej podróży na Santorini, o czym możecie przeczytać tutaj: TOP FIVE SANTORINI

TROCHĘ HISTORII…

NEA KAMENI to najniższy wulkan Europy wznoszący się zaledwie na około 150-160 m nad poziom morza. Wulkaniczna wyspa nie jest zbyt okazała, jednakże warto znaleźć się tam choćby na chwilę. Obcowanie z czynnym wulkanem nie jest w Europie codziennością.

Cała kaldera obejmująca wyspy: Santorini, Thirasia, Nea Kameni, Palea Kameni oraz Aspronisi to teren również dzisiaj aktywny sejsmicznie. Wulkan rzeźbił ten fragment greckich Cyklad jeszcze w latach 50-tych XX wieku.

Dopływamy do NEA KAMENI

Różne źródła podają różne daty wyłonienia się NEA KAMENI z morza, ale pewne jest, że w po erupcji wulkanu w latach 1707-1711 zaistniała na dobre w krajobrazie południowych Cyklad. Chociaż… już Lucius Cassius Dio już w I wieku naszej ery wspominał o jej pojawieniu się. Aczkolwiek dzisiejsze badania wskazują jednoznacznie, iż była to PALEA KAMENI, która jest rzeczywiście starsza.

PALEA KAMENI widziana z wulkanu (NEA KAMENI)

Jako pierwszy, erupcje i pojawiające się na powierzchni morza wytwory działalności wielkiego podwodnego wulkanu, opisywał na przełomie starej i nowej ery grecki geograf Strabon. Już po jego śmierci miała miejsce pierwsza nowożytna erupcja. W latach 46-47 n.e. wyłoniła się z morza wyspa THIA, która po późniejszych erupcjach przybrała kształt dzisiejszej PALEA KAMENI. Późniejsze siedem erupcji w latach: 726, 1570-1573, 1707-1711, 1866-1870, 1925-1928, 1939-1941 oraz 1950 ukształtowany krajobraz dzisiejszej kaldery Santorini. Na jak długo..? Tego nie wie nikt! Wulkan, którego dziś serce, a raczej ognisko magmy bije około 4 kilometry pod powierzchnią morza wciąż pozostaje aktywny sejsmicznie.

WYCIECZKA NA WULKAN – OLD PORT (OLD HARBOUR)

Jak dostać się w najprostszy sposób na NEA KAMENI..? Wystarczy wykupić jeden z rejsów statkiem, by poczuć wszechogarniający zapach siarki i zobaczyć jego wyziewy. Opcji jest kilka – każda łączona z innymi atrakcjami kaldery. Za 20 EUR wybieramy opcję NEA + PALEA z hot springs.

Aby dostać się do Old Port, należy zejść lub zjechać z Thiry na wybrzeże. Spacer (w dół) zajmuje ok. 20 minut, ale nie skorzystaliśmy. Jako, że byliśmy już w tzw. niedoczasie skorzystaliśmy z jednej z szybszych opcji – kolejki gondolowej (cable car). I tutaj niespodzianka! Bilet kosztuje 6 EUR w jedną stronę, a nie da rady kupić od razu powrotnego, ani grupowego.

Gdyby ktoś wpadł na pomysł jazdy na osiołku – co zdecydowanie odradzam – cena jest taka sama jak za cable car, a zwierzak nie będzie się męczył. Zresztą, coraz mniej jest na szczęście osób, które korzystają z tej wątpliwej atrakcji.

Zjazd kolejką linową do starego portu w Thirze

Po 3 minutach i pokonaniu ponad 220 metrów różnicy poziomu dojeżdżamy do Starego Portu. Jak patrzę na te 580 schodów, które są do pokonania, to jest to “do zrobienia” zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Kwestia czasu i chęci.

OLD PORT TO CISZA I SPOKÓJ…

Stary port zwany tutaj również z angielska Old Harbour to niewielkie nabrzeże wciśnięte w ponad 200-metrowy klif. Z jednej strony ma się wrażenie kameralności, z drugiej natomiast ogromu wiszącej skały nad niewielkim bulwarem pełniącym także rolę nabrzeża dla cumujących statków. To również doskonałe miejsce na relaks i odpoczynek od gwarnej Thiry. Ciszę zakłócają tylko okresowo pasażerowie odpływających na pobliskie wyspy lub inne miasta Santorini statków.

Cisza i spokój w Old Port Thira
Przystań w Thirze (old port)

Oprócz lokalnych “armatorów” znajdziecie tutaj kilka knajpek, w których można się posilić przed lub po rejsie. W zakamarkach wąskich uliczek odnaleźć można też niewielką knajpkę z mini galerią prowadzoną przez mieszkającą tu od 15 lat Polkę. Przed rejsem pzrygotowała nam przepyszne ciepłe bagietki.

Warto wstąpić w to miejsce – przeurocza właścicielka z Polski prowadzi ten przybytek od 15 lat

JESTEŚMY NA WULKANIE!

Po około 30 minutach rejsu dopływamy do NEA KAMENI! Witają nas czarne porowate skały. Wiele niewielkich fragmentów skały pływa w wodzie – to pumeks!

Za chwilę będziemy na wulkanie

Cumowanie, mamy 1,5h na zwiedzanie tej wulkanicznej wyspy, a więc έλα (Ela)! Cała wyspa to dzisiaj obszar parku geologicznego ze stacjami sejsmologicznymi. Cały spacer zajmie ok. 1,0-1,5h. Najpierw jeszcze bilet wstępu – z tego między innymi utrzymywane jest obserwatorium sejsmologiczne i prowadzone są badania wulkanu.

Rzut oka na zatokę gdzie przycumował nasz statek

NEA KAMENI – SPACER PO WULKANIE

Ostatni rzut oka na statek i ruszamy w górę. Elewacja to około 130, a długość wulkanicznego spaceru to ponad 2 km. Zaczynamy z przewodniczką, która prowadzi nas do pierwszego krateru zwanego Mikri Kameni. Mikri Kameni była pierwszą częścią zwanej dzisiaj Nea Kameni.

Mikri Kameni – pierwotny krater – pierwszy z pięciu

Tutaj otrzymujemy wskazówki oraz podstawowe informacje. Dalej musimy radzić sobie sami.

Najstarsza część wyspy – Mikri Kameni (1)
Najstarsza część wyspy – Mikri Kameni (2)

Przed nami jeszcze cztery kratery, które niewątpliwie są również warte wspinaczki.

Wspinaczka na wulkan
Po drodze na szczyt mijamy kolejny krater
W oddali Thirasia – mniejsza siostra Santorynu

Po kilometrowym marszu na szczyt głównych kraterów czeka nas niespodzianka – unoszące się opary siarki drażnią nozdrza, a wydobywający się z dwóch otworów dym uzmysławia gdzie się znaleźliśmy. Bywają dni, kiedy na wulkan nie można wejść – jest zbyt aktywny sejsmicznie.

Główny krater
Site D, czyli jeden z kraterów na szczycie wulkanu
Widok z Nea Kameni na stolicę Santorynu – Thirę

Najbardziej sejsmicznie aktywne miejsce wulkanu nie wygląda imponująco, ale zapewniam, że dymi, a siarką czuć na całej wyspie.

Jeden z czynnych wyziewów wulkanicznych
W oddali Ia (Oia)
Do zatoki wracamy inną drogą

Na wulkanie byliśmy w czerwcu 2021 roku. Temperatury dochodziły do 35 st. C. Na szczycie nie dało się odczuć bryzy od morza, było upalnie – warto pamiętać również o butelce wody. W tych warunkach przyda się z pewnością. Szlak nie jest oznakowany, ale wydeptany – zabłądzić się nie da 🙂 Ogólnie rzecz biorąc wizyta na Nea Kameni i spacer po wulkanie to jedna z tych rzeczy, które będąc na Santorini należałoby zrobić.

PALEA KAMENI – HOT SPRINGS

Gorące źródła na PALEA KAMENI to kolejny przystanek w naszym rejsie na wulkan. Zresztą, po godzinnym eksplorowaniu wulkanu o niczym innym człowiek nie marzy. Zanurzyć się w wodzie – nawet ciepłej jest przyjemnością samą w sobie.

Hot Springs na Palea Kameni to nic innego jak siarkowe źródła, jakich w przypadku tych wulkanicznych wysp jest sporo. To miejsce jest akurat zagospodarowane turystycznie, więc stanowi jedną z czynnych atrakcji.

Wszystkie statki płyną do hot springs na Palea Kameni 🙂

Przy samych wybrzeżach Nea Kameni, ztego co mówili lokalsi, też się znajdzie kilka takich gorących źródełek. Jeśli chodzi o ich umiejscowienie na skali “hot” jest znacznym naduzyciem. Owszem, jest cieplej, ale odczuwalnie to kilka stopni. Wydaje się, że możemy mówić o różnicy 5-6 st. C.

Przy brzegu znajduje się kaplica św. Mikołaja

Źródła siarkowe mają dobroczynny wpływ na skórę, więc poza schłodzeniem się najpierw w “zimnej” wodzie, mamy coś więcej dla ciała.

Całość tej imprezy wygląda mniej więcej następująco:

Statek przypływa do zatoki, tam skaczesz z pokładu do wody i następnie już samodzielnie płyniesz jak najdalej. Im większa zmiana koloru wody i większa woń siarki, tym robi się cieplej i zaczyna to przypominać zabiegi w sanatorium w Solcu Zdrój!

INFORMACJE PRAKTYCZNE

  • wykupienie standardowego rejsu na Nea Kameni to najlepszy i najtańszy sposób na zwinie wulkanu
  • ceny zaczynają się od 20 EUR za Nea Kameni + gorące źródła (hot springs) na Palea Kameni
  • cena cable car na trasie Thira – Old Port – 6 EUR OW (nie ma biletów RT)
  • można też łączyć zwiedzanie wulkanu z rejsem na Thirasię
  • większość rejsów startuje ze starego portu (Old Port) w Thirze, ale można też wypłynąć z Athinios Port, do którego przybijają promy i wycieczkowce
  • rejs wykupicie w hotelu lub w jednym z biur turystycznych – ceny wszędzie takie same; również ewentualny last minute w porcie też cenowo bez zmian
  • na najkrótszą opcję należy przeznaczyć około 3 godzin, jeśli dorzucimy do tego również zwiedzanie Thirasi, to czas wydłuży się do około 6-7 godzin
  • na wulkan najlepiej zaopatrzyć się w lekkie sportowe obuwie, choć “klapkarzy” nie brakuje nigdy
  • bilet wstępu – płatny na wyspie – 5 EUR (cash or card)
  • gorące źródła nie są tak gorące jak w reklamie – realnie różnica temperatury wody sięga około 5-7 st C

MANCHESTER WIDZIANY PRZEZ PRYZMAT ETIHAD STADIUM

Etihad Stadium – mekka fanów MC

Z Liverpoolu do Manchsteru jest zaledwie 30 mil, a podróż couchem zajmuje nie więcej niż 50-60 minut. Wszystko zależy od korków na łączącej oba miasta autostradzie M62. Autobus zatrzymuje się przy Chorlton Road – głównym dworcu autobusowym miasta (Manchester Couch Station). A Portland Street, w pobliżu której jest MCS to praktycznie centrum Manchesteru.

W październiku 2019 roku pogoda była typowo angielska w tej części wysp brytyjskich. Trochę chłodno, trochę deszczowo, ale bez zjawisk ekstremalnych. Podróż szybka i komfortowa i “lądujemy” w Manchesterze.

Jako, że post ten tworzę w styczniu 2021 roku, to pozwolę sobie na zadanie jednego pytania. Czy wiecie jakie jest jedno z miast partnerskich Manchesteru..? Tak, chodzi o Wuhan! 😉

MANCHESTER – TROCHĘ HISTORII

Manchester to jedno z najstarszych miast Anglii. Daleko mu co prawda do Colchester (założone w 77 roku n.e.), ale rok 1086 również robi wrażenie. Zwłaszcza, że pierwsze wzmianki o obozie/osadzie pochodzą z V wieku n.e. Manchester zwany był w Anglii miastem bawełny, a od XVIII wieku, w trakcie rewolucji przemysłowej, stał się jednym z symboli nie tylko Anglii, ale też zmieniającego się świata. Z najnowszej historii, którą znamy nie zapominajmy o tragedii, która wydarzyła się 22. maja 2017 roku – po koncercie Ariany Grande eksplodował ładunek wybuchowy. Zginęły 23 osoby, w tym 2 Polaków.

Poza historią, czy wiece, że:

  • w mieście przed swoją śmiercią koncertował Fryderyk Chopin,
  • Chetham’s Library to najstarsza w świecie anglosaskim biblioteka publiczna (XVII wiek),
  • Manchester to miasto, gdzie stworzono pierwszy komputer (1948 rok),
  • do Manchetseru prowadziła pierwsza linia kolejowa na świecie (z Liverpoolu w 1830 roku),
  • jeśli Europa miała swoje Waterloo, to Manchester miał swoje Peterloo (1819 rok),
  • to właśnie w Manchesterze ma swoją siedzibę najstarsza na Wyspach orkiestra symfoniczna (rok założenia – 1857!),
  • 25 laureatów nagrody Nobla edukowało się w Manchesterze, a konkretnie na University of Manchester,
  • o mieście partnerskim (było wyżej) po tych pięknych wspominkach nie już więcej nie wspomnę…

KRÓTKI SPACER, BO CZASU NIESTETY NIEWIELE

Wysiadając przy Portland Street znajdujemy się w centrum miasta. Jeśli w książkach z historii czytaliście o Manchesterze jako mieście przemysłowym, to już pierwszy look weryfikuje te wspomnienia. Jeszcze w latach 90-tych XX wieku zaczęła się transformacja miasta. Dzisiaj Manchester to miasto usług finansowych edukacji nastawione na komfort życia mieszkańców.

First look na Manchester
Statua Wellingtona przy Piccadilly / róg Portland st.

Na rogu Chatnam Street oraz Piccadilly znajduje się siedziba jednego z najstarszych manchesterskich banków – Union Bank of Manchester, który prowadził działalność od 1836 do 1940 roku.

Stara siedziba Union Bank of Manchester
Manchester – śródmieście

Przy Faulkner street znajdziecie symboliczny łuk chiński oznaczający wejście do chinatown. Podobno to drugie na Wyspach Brytyjskich chinatown pod względem wielkości. Dla mnie sprawiało wrażenie lekko wymarłego. Spokój i cisza to nie są wyznaczniki chinatown jakie znam. W dzielnicy znajdziecie oczywiście wszystko co chińskie – knajpki z jedzeniem, małe sklepiki i duże hurtownie.

Manchesterskie chinatown

Centrum miasta pełne jest postindustrialnych budynków z XIX oraz XX wieku. Typowa zabudowa dla wielu angielskich miast. Ma to swój niezaprzeczalny urok, a dodatkowo nadaje miastu specyficzną atmosferę.

(Post)industrialna zabudowa Manchesteru przypomina o jego przemysłowej historii
Urocze prawda..?
Manchester widziany zza okien coucha

Manchester to nie tylko stary postindustrializm w architekturze, ale też modernizm i nowoczesność. Niestety nie tym razem, gdyż cel wizyty był inny, ale z chęcią pochodziłbym jeszcze po tym 6. pod względem liczby mieszkańców mieście Wielkiej Brytanii.

6 GBP za dzień parkowania – taniej niż w PL!
Połączenie starego z nowym również wypada nieźle

THE OLD MONKEY – MANCHESTERSKI PUB ZALICZONY

The Old Monkey, można zjeść, ale można też wypić angielskie piwo

Skoro już zaliczyliśmy liverpoolskie puby, to należało również odwiedzić ten tradycyjny angielski przybytek również w Manchesterze. The Old Monkey jest właśnie takim miejscem. Z wystrojem, klimatem oraz klientelą.

Napijemy się do 22.00, ale zjemy tylko do 19.00, oczywiście zgodnie z pubową tradycją

Zamawiamy po pincie lokalnego beera z lekkimi zakąskami i tak spędzamy chwile popołudnia w Manchesterze.

Nie ma to jak piwo w pubie – szczególnie jeśli jest to Diamond Lager z beczki

Jakby nie było 5-procentowy Diamond Lager z własnego browaru Josepha Holta to jeden z najlepszych lagerów, jakie miałem w życiu spożywać. Dwukrotnie został uznano go za najlepszego lagera premium na świecie podczas International Brewing Awards – w latach 2013 oraz 2017.

Piwo w swojej barwie słomkowe, z lekką pianą, która jednakże utrzymuje się w szklance. W smaku orzeźwiające z lekką nutą owocową. Goryczka niewielka, acz wyczuwalna, ale dobrze skomponowana ze słodyczą. Dla mnie – 4,5/5 wśród lagerów.

MANCHESTER CITY – JEDNA Z DWÓCH PIŁKARSKICH HISTORII MIASTA

Welcome to Manchester City

Nie będzie w tym odrobiny przesady jeśli powiem, że Manchester to miasto piłki nożnej. Jest oczywiście muzeum poświęcone temu sportowi; przede wszystkim są jednak dwa legendarne kluby. Pomimo, że moje piłkarskie sympatie są od wielu lat umiejscowione są 35 mil stąd, to oczywiście nie odmówiłem sobie możliwości zwiedzenia tego miejsca.

Manchester City F.C. to odwieczny rywal dwa lata starszego Manchester United F.C. Jeśli jednak zauważymy, że korzenie tego pierwszego sięgają 1880 roku, a tego drugiego 1878 roku, to coż to jest wobec historii, jaką oba kluby zapisały w angielskiej piłce.

W swojej długiej historii the citizens zdobyli wiele tytułów, a magiczną liczbą pozostaje dla nich chyba “6”. 6x wygrali ligę, 6x zdobyli puchar ligi, 6x wygrali superpuchar. Największe sukcesy to oczywiście druga dekada XXI wieku. Niewątpliwe sukcesy zaczęły się, gdy w 2009 roku głównym sponsorem klubu zostały linie lotnicze Etihad Airways. Niezapominajmy też o latach 1968-1973, gdy klub również odnosił liczne sukcesy.

ZWIEDZANIE ETIHAD STADIUM

Bezsprzecznie przed wizytą w Manchesterze złożyliśmy order na zwiedzanie stadionu. Cała impreza trwa około 2-2,5h. Przewodnik oprowadza zwiedzających począwszy od klubowego sklepu, przez szatnie, odnowę biologiczną, tunel, trybuny, ławkę trenerską i loże prasowe, vipowskie oraz inne miejsca związane z historią klubu.

City Store – nieodłączny fragment każdego piłkarskiego biznesu

No to zaczynamy tour po Etihad Stadium!

City Square – tutaj można spotkać się ze swoimi idolami, ale również obejrzeć mecz na zewnątrz
Szatnia gości – pierwsza od prawej koszulka LFC – moja ulubiona
Sala treningowa
Jedno z najważniejszych pomieszczeń – szatnia gospodarzy
To również miejsce meczowych odpraw.
Tunel – ostanie chwilę przed wyjściem na murawę
Stąd już nie ma odwrotu 🙂
Tak to wygląda pomiędzy meczami
Utrzymanie murawy to zaawansowany przemysł
W głębi, nad tunelem, loże prasowe oraz vipowskie
Ławka trenerska/rezerwowych – dzisiaj jeden z tych “tronów” należy do Pepa Guardioli
Tak to widzą meczowi komentatorzy

Ostatni punkt wizyty to odwiedziny w press-room. Miejsce, gdzie odbywają się pomeczowe konferencje prasowe. A tam..? Niespodzianka! Jeśli ktoś jest ciekawy – jest tylko jeden sposób na sprawdzenie – odwiedzić Etihad Stadium.

MACHESTER – INFORMACJE PRAKTYCZNE

  • Aby dostać się z Liverpoolu do Manchesteru mamy dwie możliwości – bus or train. W związku z tym, że hotel mieliśmy przy dokach, to zdecydowaliśmy się na opcję autobusową.
  • Autobusy (couches) odjeżdżają z LIVERPOOL ONE – jednej z centralnych stacji autobusowych w centrum miasta. Wybraliśmy NATIONAL EXPRESS, a bilety (w tej samej cenie można nabyć zarówno w automatach, jak również kasach (drożej będzie u drivera w autobusie)
  • Druga opcja to pociąg z Lime Street w Liverpoolu do Oxford Road Station w Manchesterze.
  • Żeby dostać się na Etihad Stadium najlepiej wsiąść w kolejkę BLUE LINE – trasa z Piccadilly do mekki fanów MC zajmuje nie więcej niż 15 minut.
  • Opis szynowego transportu w Manchesterze znajdziecie tutaj: tfgm.com.
  • Cennik na transport publiczny w Mancheterze w październiku 2019 roku przedstawiał się następująco:
Cennik biletów komunikacji miejskiej w Manchesterze