WEEKEND W HARRACHOVIE – CZEMU NIE…

Czeskie Karkonosze

Majówka w Czechach…? Może weekend w Harrachovie… To nie tylko dobra opcja dla mieszkańców Wrocławia. Dojazd jest całkiem przyjazny, nawet z Warszawy odległość prawie 500 km nie powinna być problemem. W lipcowy 2014 roku pakujemy się, siadamy w auto i za niecałe 5 godzin wysiadamy po czeskiej stronie Sudetów. Cel: Harrachov!

Harrachov to pierwsza miejscowość zaraz za przejściem granicznym w Jakuszycach, zaledwie 4 kilometry od granicy. W XVII wieku zostaje założona tu wieś o nazwie Dörfl. Niedługo później wieś trafia w ręce szlacheckiego rodu pochodzącego z Dolnej Austrii i zmienia nazwę na Harrachsdorf. Nazwę swą bierze oczywiście od nazwiska rodu Harrachów. Harrachowie pisali historię nie tylko austriacką, ale również czeską, słowacką, a także węgierską. Nie tylko odległą historię, ale również tę najnowszą. Péter Harrach pełnił rolę ministra rządu węgierskiego w latach 1998-2002, a także kilkukrotnie wiceprzewodniczącego węgierskiego parlamentu.

Harrachov, to niewielka miejscowość. Jeśli już tam dotrzecie, to można zostawić samochód na hotelowym parkingu, a na zwiedzanie miasta i okolic udać się na własnych nogach.

Droga 01021 ciągnie się wzdłuż miejscowości

Poza okolicznymi szlakami górskimi jest kilka miejsc, w które z pewnością warto dotrzeć. Spróbujemy je wypunktować, a zaczniemy od pierwszego odwiedzonego:

1. ČERT’AK

Čerťák to nie tylko górujące nad miasteczkiem wzniesienie, na które wiedzie malowniczy szlak, ale przede wszystkim kompleks skoczni narciarskich. 1.020 m.n.p.m. to niewiele, a warto wejść, chociażby dla pięknej panoramy miasta i okolicznych gór.

Čertova Hora znaczy tyle, co Czarcia Góra
Widok z Čertovej Hory

Punkt konstrukcyjny skoczni na Čert’aku mieścił się na 185 metrze, co predysponowało ją do zaliczenia do tzw. skoczni mamucich. Jej rozmiar, czyli tzw. hill-size ulokowano natomiast na 205 metrze. Ciekawostką jest fakt, że była to skocznia naturalna, której tory zjazdowe umieszczono na zboczu góry, a nie była wynikiem wyrafinowanej myśli konstrukcyjnej.

Nie tylko lata świetności tej, wybudowanej w 1980 roku, skoczni mamy już za sobą, ale również jakiekolwiek zawody czy treningi nie są już tam organizowane. Po około 35-tu latach rozgrywania zawodów pucharu oraz mistrzostw świata nadszedł dzień 15. marca 2014 roku. Ostatnie rozegrane zawody – Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich wygrał Severin Freund, a 5. miejsce padło łupem Kamila Stocha.

Čert’ak w lipcu 2014 roku
Widok ze skoczni na Harrachov

Z kibicowskiego punktu widzenia przypomnę tylko kilka interesujących faktów:

  • Na skoczni dwa razy triumfował Adam Małysz (13-14.01.2001 roku), a 8.01.2011 roku zdobył trzecie miejsce.
  • Rekordzistą skoczni jest Matti Hautamäki – 214,5 m (9.03.2002); rekord wyrównał Thomas Morgenstern w 2008 roku.
  • 18. lutego 1983 roku czeski skoczek Pawel Ploc ustanowił rekord Świata skacząc na odległość 181 metrów; dzisiaj w Harrachovie były skoczek prowadzi pensjonat i restaurację pod nazwą PAVEL PLOC PENSION RESTAURANT.
  • 13. lutego 2013 roku Jurij Tepeš skoczył 220 metrów, ale niestety skoku nie ustał.

Niestety od roku 2014 mamut na Čerťáku niszczeje. Skocznia, z tego co pamiętam, znajdowała się co prawda w kalendarzu FIS, ale za każdym razem odwoływano planowane zawody. W 2017 roku powstał komitet reaktywacji obiektu pod nazwą “na mamuta”. Miejmy nadzieję, że uda im się przywrócić skocznię do życia.

2. MUMLAVSKE VODOPADY

Mumlava to niewielka górska rzeka o długości około 12 kilometrów, która przepływa przez Harrachov i stanowi dopływ Izery. W odległości około 2 kilometrów od centrum miasta w kierunku wschodnim znajdują się Mumlavské vodopády.

Mumlavské vodopády
Mumlava tworzy 10-metrową kaskadę

Rzeka, w dolinie zwaną Mumlavský důl tworzy liczne kaskady, z których największa ma 10 metrów wysokości. Zresztą cała trasa jest malowniczo położona wzdłuż rzeki i widoki są przepiękne.

Mniejsze kaskady na Mumlavie
W porze letniej Mumlava przypomina bardziej potok niż rzekę
Wzdłuż rzeki znajdziecie “tarasy” widokowe
Mumlava w Harrachovie

W knajpce, znanej jako “Srub U Lišáka”, a którą znajdziecie nieopodal vodopadów zjadłem chyba najlepsze w Czechach knedle z jagodami… Nie prawdopodobnie, a z pewnością istna poezja smaku. Z czeskim piwem smakują wybornie.

Knedlíky s borůvkami

Zresztą… wszystkie knedle (z piwem) smakowały tam wspaniale!

Klasyka czeskiej kuchni

3. HORNICKE MUZEUM

Nieopodal południowej ścieżki wiodącej do Mumalvskich vodopadów znajdziecie lokalne muzeum górnictwa. Niestety było nieczynne – wcześnie jest zamykane. Już w 1947 roku podjęto prace wydobywcze, ale złoża były eksploatowane przede wszystkim w latach 1957-1992. W kopalni wydobywano rudy kwarcu, barytu, fluorytu oraz baleny. Z ponad 21 kilometrów chodników wydobywczych do zwiedzania udostępniono trasę o długości ponad 1 kilometra.

Hornicke muzeum to historia kopalni rudy w Harrachovie

4. BOBOVA DRAHA

Gdy już zmęczą nas okoliczne trasy i zapragniemy powrotu do miasta, to możemy skierować swoje kroki nad drugą z rzek zwaną Kamenice. Tam znajduje się Bobova draha czyli tor saneczkowy, na którym można poszaleć w również w letnie dni.

Tor – da Wam z pewnością ponad 1000 metrów frajdy z jazdy. 38 metrów różnicy przy średnim nachyleniu 6%, a przede wszystkim 17 zakrętów w doskonały sposób łączy adrenalinę z radością. Miejsce z pewnością warte odwiedzenia.

Chwila rozrywki na letnich bebslejach

5. MINIBROWAR I HUTA SZKŁA “NOVOSAD A SYN”

Kiedy wrócimy już z górskich spacerów albo wyszalejemy się na “bobovce” możemy zaspokoić nasze zmysły w jeszcze jednym fantastycznym miejscu. Przy wjeździe do Harrachova znajduje się założona jeszcze przed rokiem 1712 rokiem huta szkła.

Jednym z najciekawszych miejsc w hucie jest bezsprzecznie szlifiernia szkła funkcjonująca do dzisiaj w oparciu o metody sprzed 300 lat. Urządzenia i maszyny nadal napędzane są turbiną wodną. W hucie znajduje się minibrowar, w którym godne uwagi są dwa artefakty:

  • ciemne piwo – Čerťák oraz…
  • lager František

obydwa, jak mówią Czesi, “dvanáct-ki”. Doskonałe, a może sobie również vzít pryč (na wynos) w czteropaku. Niestety nie zachowały mi się żadne foty z wizyty w hucie, ale szkło, które nabyliśmy w hucie, w przeciwieństwie do piwa, od wielu już lat jest namiętnie używane.

WRAŻENIA Z HARRACHOVA

Ta niewielka mieścina położona na wysokości 700 m.n.p.m. – pierwsza w Czechach po przekroczeniu granicy w Jakuszycach jest z pewnością dobrą miejscówką nawet na krótki weekendowy wypad nie tylko dla mieszkańców Dolnego Śląska, ale wydaje się, że również dla tych mieszkających dalej.

Co mnie urzekło poza sezonem narciarskim..? Z pewnością brak tłumów oraz… ceny. Harrachov na weekend to dobra opcja, jeśli ktoś zapragnąłby się wyciszyć i pooddychać górskim powietrzem. Nie ma może tam zbyt wielu atrakcji, ale weekend z pewnością da się spędzić zarówno relaksacyjnie, jak też aktywnie. Jeśli ktoś lubi czeską kuchnię i tradycyjne czeskie piwo, to również się nie zawiedzie.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

  • Dojście do Mumlavskich Vodopadów – najlepiej – szlakiem niebieskim z centrum Harrachova w kierunku schroniska Labská bouda lub żółtym szlakiem . W pobliżu znajduje się schronisko Mumlavská bouda a także restauracja “Srub U Lišáka”. Droga ta jest częściowo asfaltowa wzdłuż północnego brzegu Mumlavy – w przeciwieństwie do leśnej ścieżki po południowej stronie rzeki.
  • Więcej o letnim torze saneczkowym przeczytacie przede wszystkim tutaj: http://www.bobovka.cz
  • Nie powinno być problemów z zakwaterowaniem nawet “last minute” – hoteli i pensjonatów jest wystarczająca ilość (jak na letnią porę) i znajdzie się coś na każdą kieszeń.
  • Zimową porą Harrachov zamienia się w narciarski kurort. Nie byłem, nie wypowiadam się, ale bywalcy mówią, że tym bardziej warto odwiedzić to miasteczko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *